Biznes robiony na zwierzętach nie może być bezkarny – Kłosiński o interpelacji Kownackiego

Straż dla Zwierząt swojego czasu robiła w stolicy furorę. Dzisiaj okres prosperity zakończył się. Media zaczęły stawiać trudne pytania. Tym razem jednak postawił jej parlamentarzysta. Z kolei Piotr Kłosiński, prezes Polskiego Porozumienia Kynologicznego, które jest członkiem międzynarodowej World Kennel Union odniósł się w rozmowie z „Warszawskim Wieczorem” do interpelacji poselskiej Bartosza Kownackiego, byłego ministra Obrony Narodowej i adwokata; interpelacji dotyczącej organizacji prozwierzęcych i m.in. Straży dla Zwierząt.

Kłosiński o potrzebie interwencji poselskiej

Tysiące współpracujących z nami hodowców psów rasowych, ale także kotów, a nawet rolników, bo mowa nie tylko o zwierzętach towarzyszących, ale też hodowlanych, oczekuje na zainteresowanie posłów, senatorów, dziennikarzy, prawników, weterynarzy i instytucji państwowych, a także policji, prokuratury i sądów, by w końcu ktoś miał odwagę zająć się oddzieleniem przyjaciół zwierząt z setek organizacji działających pro bono publico, działających na rzecz czworonogów, od biznesowych hien, które specjalizują się w zrzutkach profesjonalnie wyciskających z ludzi pieniądze; zrzutkach, których nikt nie rozlicza i które często trafiają na tzw. cele statutowe niż na ratowanie danego pieska czy kotka, których dotyczy zbiórka. Uważam, że to trzeba zakończyć i wspierać tych przyjaciół zwierząt, którzy są uczciwi i transparentni. Za to biznes robiony na zwierzętach nie może być bezkarny

– powiedział Piotr Kłosiński, prezes Polskiego Porozumienia Kynologicznego i przedstawiciel m.in. Stowarzyszenia Właścicieli Kotów i Psów Rasowych.

Cieszę się, że poseł Kownacki zauważył działalność Polskiego Porozumienia Kynologicznego i tego o czym od dawna mówimy, a myślę tu o często bezczelnych interwencjach u hodowców i rolników, o zrzutkach, które są nierzadko naciąganiem ludzi dobrej woli i o pełnym ideologii środowisku, które cechuje uwielbienie zwierząt doprowadzone do absurdu i jednoczesna niechęć, a nawet nienawiść do ludzi

– dodał Kłosiński.

Sama ideologia ekologizmu, bo tak ją trzeba nazywać, jest ideologią dążenia do odwrócenia normalności świata, czyli do przewrócenia wartości, które w tej chwili są w sposób odpowiedni uporządkowane, czyli wszystko – ludzie, rośliny, zwierzęta – są postrzegane w swoim szyku. Ideologia ekologizmu chce wprowadzić odwartościowanie tego z tym, żeby ludzie zaczęli postrzegać zwierzęta i rośliny na wyższym poziomie niż ludzi

– wskazywał w lutym tego roku Piotr Kłosiński w „Rozmowach niedokończonych” w Radio Maryja.

Kownacki do ministra Ziobry o animalsach

Poseł Bartosz Kownacki stwierdził, że „zarówno komunikaty rządowe, jak i materiały prasowe coraz częściej przywołują zdarzenia, które polegać mają na nielegalnych bądź kontrowersyjnych interwencjach przeprowadzanych przez niektóre organizacje prozwierzęce w celu odebrania właścicielom ich zwierząt (zarówno hodowlanych, jak i towarzyszących)”

„29 kwietnia br. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że „od rolników, często ludzi w podeszłym wieku, niezamożnych, napływa coraz więcej skarg, że zwierzęta są odbierane nawet pomimo decyzji odmawiającej odebranie zwierząt. Zdarza się, że nawet przy braku wyroku sądowego o przepadku zwierząt, zwierzęta te nie są zwracane prawowitym właścicielom”. Z kolei do premiera RP i ministra zdrowia w rzeczonej sprawie skierowano list podpisany przez blisko 100 organizacji branżowych (m.in. Instytut Gospodarki Rolnej, Polskie Porozumienie Kynologiczne czy Krajową Radę Izb Rolniczych), w którym sygnatariusze napisali, iż „Roszczenie sobie praw wchodzenia na teren prywatnych posesji i gospodarstw przez tzw. aktywistów prozwierzęcych bez asysty organów państwowych musi zostać ukrócone. Ostatni incydent, podczas którego aktywiści wtargnęli na teren prywatny, nie informując o tym Policji, miał miejsce na Dolnym Śląsku. Organizacja o nazwie “Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt” […], złamała zasady obowiązującej kwarantanny, zarządzonej przez Inspektorat Sanitarny w tym miejscu. Akcja organizacji ekologicznej zakończyła się opublikowaniem w sieci wizerunku mieszkańców tej posesji (w tym nieletnich) i miała charakter samosądu, ponieważ pozbawiono ich podstawowej zasady prawa rzymskiego – domniemania niewinności”

– napisał do ministra Ziobry poseł Kownacki.

„Jak informował niedawno „Alarm” TVP podobne kontrowersje dotyczą organizacji o nazwie Straż dla Zwierząt w Polsce. Na stronie TVP można przeczytać, co wynikać ma z materiału telewizyjnego, że interwencje w celu odbiorów zwierząt to często „dobry biznes”. Z kolei Piotr Kłosiński, prezes Polskiego Porozumienia Kynologicznego w rozmowie z portalem SwiatRolnika.info przypomniał orzeczone wyrokami sądów przestępstwa prezesa innej organizacji prozwierzęcej, Pogotowia dla Zwierząt i kontrowersje związane z przywołaną przez TVP Strażą dla Zwierząt. „Znane są przypadki tzw. ratowania krów przez Pogotowie dla Zwierząt, gdzie odebrane rolnikowi pogłowie od razu trafiło do rzeźni. Dzisiaj organizacja ta ma wprowadzony wyrokiem sądu zarząd komisaryczny, a jej prezes został skazany prawomocnymi wyrokami za nielegalne przywłaszczanie sobie zwierząt. Dlaczego zwierzęta zabrane (…) przez Straż dla Zwierząt zginęły, a chodzi zwłaszcza o świnie, które rozpłynęły się prawie od razu po ich rzekomym uratowaniu, to zapewne będzie wyjaśniać policja, ale pamiętajmy, mówimy o tonach mięsa wartych dziesiątki tysięcy złotych” – mówił w wywiadzie dla portalu rolniczego Piotr Kłosiński z Polskiego Porozumienia Kynologicznego”

– przypomniał poseł reprezentujący w Sejmie województwo kujawsko-pomorskie i w szczególności miasto Bydgoszcz.

Pytania posła Kownackiego

Pytania parlamentarzysty do Zbigniewa Ziobry, ministra Sprawiedliwości:

  1. Czy znany jest Ministerstwu Sprawiedliwości problem bezprawnych lub kontrowersyjnych interwencji części organizacji prozwierzęcych, które w tym celu – jak twierdzi część komentatorów – nadużywają art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt?
  2. Czy znane są Ministerstwu Sprawiedliwości propozycje zmian legislacyjnych proponowanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi bądź inne projekty dotyczące tego typu zmian, które miałyby poprawić sytuację hodowców zwierząt (ci czują się nierzadko bezprawnie nachodzeni przez tzw. samozwańczych inspektorów prozwierzęcych z organizacji wchodzących w skład trzeciego sektora)?
  3. Jeśli tak, jakie działania podjęło lub zamierza podjąć Ministerstwo Sprawiedliwości, by działaniami ustawodawczymi (lub innymi) wyeliminować nadużycia w interpretacji ustawy o ochronie zwierząt i zabezpieczyć podstawowe prawo własności hodowców, każdego posiadacza jakiegokolwiek zwierzęcia oraz rolników?
  4. Czy znane są Ministerstwu Sprawiedliwości kontrowersje natury prawnej, takie jak przetrzymywanie zabranych zwierząt przez organizację Straż dla Zwierząt w jednostkach państwowych takich jak teren należący do Zakładu Karnego w Stawiszynie, gdzie nieodpłatnie teren o powierzchni 5,3 ha przylegający do zakładu przekazano SdZ i gdzie – zgodnie z materiałem TVP „Alarm” przytoczonym wyżej – część zwierząt zaginęła, a zdaniem służb weterynaryjnych śmiertelność zwierząt pod opieką SdZ była w Stawiszynie niespotykana, a części z zarekwirowanych zwierząt los jest nadal nieznany?

Do sprawy będziemy wracać po udzieleniu przez ministra odpowiedzi posłowi Kownackiemu.

Anna Pius – „Warszawski Wieczór”

fot. arch. PK/TVP

 

 

 

Dodaj komentarz