Godek wykrywa w sądzie z 7 mężczyznami, bo tylko podawali się za gejów

Wśród 7 skarżących Kaję Godek mężczyzn, rzekomo obrażonych przez nią homoseksualistów, był m.in Rafał Gaweł, znany przestępca, który malwersował pieniądze, oszukiwał, a teraz ucieka po świecie przed więzieniem w Polsce i udaje homoseksualistę. W byciu oskarżycielem Godek za pewne Gawłowi nie pomagał list gończy, jaki za nim wydała jedna z prokuratur w kraju.

Przypominamy, w przypadku działaczki pro-life poszło o wypowiedź w Polsacie, gdzie Kaja godek insynuowała, że znane są sytuacje, gdzie geje walczą o dzieci i później wykorzystują je seksualnie. Związki pomiędzy homoseksualizmem, a pedofilią, która miałaby częściej występować u osób homoseksualnych, była powodem skargi obrażonych wypowiedzią Godek gejów. Z tym że czy gejów czy nie gejów? Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie była kluczowa dla sprawy.

Prawnicza ciekawostka

Sąd umorzył sprawę przeciwko Kai Godek, bowiem skarżący nie umieli wykazać, że są stroną postępowania. Obraza dotyczyła homoseksualistów, więc powinni udowodnić, że są homoseksualistami. Tego nie zrobili. Linię obrony zdradził w wywiadzie dla wSensie.pl adwokat Hubert Kubik, pełnomocnik Kai Godek.

Dla mnie jako prawnika oczywiste jest, że w procesie należy udowadniać podstawowe fakty, zwłaszcza, jeśli wywodzi się z nich skutki prawne. Z prywatnym aktem oskarżenia może wystąpić tylko osoba pokrzywdzona przestępstwem, a więc w tym przypadku tylko osoba homoseksualna. Skoro tak, to naturalne jest, że trzeba wykazać status pokrzywdzonego, a więc m.in. to, że jest się osobą homoseksualną. Przeciwnicy procesowi, i nie tylko oni, oburzeni są tym, że muszą to udowodnić i że Sąd nie wierzy im na słowo. Żeby zrozumieć absurd rozumowania oskarżycieli z jednej strony, a z drugiej uświadomić dlaczego to udowadnianie jest tak istotne, można posłużyć się następującym przykładem. Ktoś stwierdza, że lekarze są skorumpowani. Czy żeby oskarżyć autora tej wypowiedzi muszę udowodnić, że jestem lekarzem, czy nie? Jeśli nie muszę, a Sąd ma mi uwierzyć na słowo, to przecież każdy w Polsce będzie mógł skierować akt oskarżenia, nawet jeśli w rzeczywistości nie jest lekarzem. Trudno wyobrazić sobie większe wypaczenie prawa karnego i procedury karnej niż taka hipotetyczna sytuacja

– mówił mecenas Kubik z Kancelarii Kopeć & Zaborowski.

Geje, lekarze, nauczyciele, księża, mogą czuć się obrażeni, ale muszę reprezentować daną grupę

Ponadto, nie zgadzam się z koncepcją w myśl której jeśli pomówiona zostanie jakaś grupa społeczna, czy zawodowa, to każda osoba, która udowodni do niej przynależność, z automatu, podkreślam – z automatu – ma posiadać status pokrzywdzonego. Odbijmy piłeczkę – jeśli ktokolwiek stwierdziłby np. że osoby heteroseksualne to złodzieje, to czy to ma oznaczać, że kilka miliardów ludzi na świecie z automatu ma uzyskać status pokrzywdzonego? Albo ograniczając się tylko do Polski – czy takie uprawnienie ma z automatu przysługiwać kilkudziesięciu milionom ludzi? Przecież to jest jakiś absurd. Słowa uznania należą się Sądowi, że w takiej kontrowersyjnej sprawie, budzącej ogromne emocje społeczne, potrafił na nią spojrzeć chłodnym prawniczym okiem

– dodał pełnomocnik znanej proliferki.

Zdaję sobie sprawę, jak to brzmi, ale to oni muszą wykazać związek swojej osoby z moją wypowiedzią

– powiedziała po sprawie 27 maja Polsatnews.pl sama Kaja Godek.

„To nie koniec” – mówią oskarżyciele i zapowiadają odwołanie.

Mateusz Nowak

fot. PolsatNews

 

Dodaj komentarz