Kiedyś w Warszawie „chwilówki” były na zrywki ze słupa… Dzisiaj rządzi nimi Google. Rządzi uczciwie?

Czy Google reklamuje „chwilówki” jawnie łamiąc swoje własne zasady? Dziennikarze stawiają proste pytanie: przeoczenie czy dobry zysk? Gigant internetowy milczy. Podobnie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

 

„Centrum zasad Google Ads. oferuje swoim użytkownikom informacje nt. wymagań związanych z reklamami w sieci Google. Zasady Google’a mają opierać się na etyczności, nie tylko w kwestiach światopoglądowych, ale także ekonomicznych. Stąd Google upubliczniło zasady reklamowania m.in. kredytów konsumpcyjnych zdefiniowanych jako „jednorazowe pożyczenie pieniędzy indywidualnemu konsumentowi przez osobę fizyczną, organizację lub inny podmiot w celu innym niż sfinansowanie edukacji lub zakupu środka trwałego”. Jedną z takich zasad podanych w Centrum zasad Google Ads. jest niereklamowanie „Kredytów konsumpcyjnych wymagających spłaty całej kwoty w terminie 60 dni (lub krótszym) od daty udzielenia kredytu (określamy je jako „krótkoterminowe kredyty konsumpcyjne”)”

 

– czytamy na Prostozmostu.pl

 

Tymczasem Google osoby szukające chwilówek (wpisujące hasło „chwilówki”) wita płatnymi reklamami, które kierują do stron z pożyczkami na 30 dni i krócej.

 

To błąd Google’a czy celowe działanie? Dziennikarze postawili proste pytania.

 

„Jak ustaliło Prostozmostu.pl, 4 sierpnia wysłano pytania do biura prasowego Google’a. 14 sierpnia dopytano o odpowiedzi. 19 sierpnia biuro prasowe Google’a odpisało, że nie otrzymało pytań wysłanych na adres mailowy polskiego biura prasowego koncernu. Co ciekawe, 14 sierpnia Google poinformowało o braku otrzymania zapytań z tego samego maila, na które pytania zostały wysłane (press-pl@google.com). 20 sierpnia ponowiono zapytania wysłane w trybie dziennikarskim. Odpowiedzi nie przyszły do dzisiaj, czyli od ponad miesiąca”

 

– czytamy na portalu internetowym.

 

Co ciekawie, równie wymownie milczy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

 

„Zazwyczaj sprawnie działające biuro prasowe UOKiK na pytania wysłane 4 sierpnia nie odpowiedziało do dzisiaj, pomimo ponagleń telefonicznych i obietnic z wydziału prasowego, że sprawa trafiła do departamentu merytorycznego, przygotowującego odpowiedź”

 

– pisze Kamila Nowaczyńska z Prostozmostu.pl

 

red/WR

Dodaj komentarz