Marian Szołucha: Już wkrótce „podatek od linków” i inwigilacja Internetu?

Unia Europejska przyspieszyła z pracami nad dyrektywą ustanawiającą opłaty od linkowania, czyli wprowadzającą ukryty rodzaj nowego podatku. To nie tylko sfera finansowa. To także wsparcie dla niemieckich koncernów medialnych, dla zachodnich potentatów w branży i zagrożenie dla polskich wydawców, zwłaszcza tych mniejszych – mówi w rozmowie z „Warszawskim Wieczorem” dr Marian Szołucha, ekonomista.

Kontrowersje wzbudzają przede wszystkim niektóre przepisy projektu dyrektywy dot. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. Chodzi m.in. o podatek od linków i obowiązek filtrowania treści przez wydawców, o których mówią dwa feralne artykuły dyrektywy: art. 11 i 13.

11 – wprowadza prawo pokrewne dla wydawców i licencjonowanie treści poprzez tzw. „podatek od linków”.Dotyczyć to będzie zwłaszcza wyszukiwarek, portali społecznościowych, newsletterów, mediów internetowych, gdzie linki zawierałyby „istotną” treść wiadomości autorskiej (uwaga: link zawiera prawie zawsze autorski tytuł w swojej treści).

13 – wprowadza filtrowanie (inwigilację z rygorami prawnymi w tle), co do użycia „istotnej” (nikt do końca nie wie, jak rozumieć to słowo ilościowo i jakościowo) części tekstu, treści, kontentu autorskiego (uwaga: pod artykuł podpadają nawet publiczne wpisy na fanpage’ach na portalach społecznościowych).

– Interes Niemców w realizacji tego projektu jest jasny. To ich koncerny prasowe są największe i to do nich popłynie gros dochodów z opłat. Niezagrożona będzie zatem ani pozycja finansowa naszych zachodnich sąsiadów w branży, ani – co jeszcze ważniejsze – dominacja ich narracji w przekazie medialnym

– puentuje dr Marian Szołucha, były doradca prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Wyrażamy obawę, że proponowane zapisy najbardziej zaszkodzą cyfrowej gospodarce regionu Grupy V4. Negatywne konsekwencje wprowadzenia zapisów proponowanej dyrektywy odczują nie tylko przedsiębiorcy, ale i konsumenci, którym instytucje unijne chcą ograniczyć wykorzystywanie kontentu dostępnego w Internecie – napisali kilka dni temu przedstawiciele branży cyfrowej z Polski, Czech, Słowacji oraz Węgier do Parlamentu Europejskiego apelując o odrzucenie art. 11 i 13 w obecnej formie.

Robert Wyrostkiewicz
robert.wyrostkiewicz@warszawskiwieczor.pl

Dodaj komentarz