Wyższa Kultura Bankowości

fot. materiały prasowe Alior Bank
fot. materiały prasowe Alior Bank

To hasło reklamowe ukuto na potrzeby reklamowe Alior Banku, który nie tylko odniósł sukces na rynku prywatnych podmiotów bankowych, ale także przedostał się swoimi reklamami, panem w meloniku i hasłami do krwioobiegu semantyki języka polskiego. Za wszystkim za to kryje się człowiek, którego nazwisko nie jest już tak znane jak sam Alior Bank.

Roman Zaleski, francuski miliarder, który postanowił zainwestować w ideę, którą na początku był Alior, jak każdy pomysł, który dopiero miał się stać materią, czynem… bankiem. Namówił go do tego nie kto inny jak Wojciech Sobieraj, do niedawna prezes Alior Banku. Ten z kolei człowiek, nie mniej nietuzinkowy, tak bardzo utożsamiany był z sukcesem firmy, że po zeszłorocznym ogłoszeniu przez niego, że odchodzi i nie będzie kandydował na prezesa banku, notowania Alior spadły o 5 proc. (regres firmy o kilka lat do tyłu z dnia na dzień).

Roman Zaleski/fot. za Les Echos

Dzisiaj Alior jest w top 10 banków w Polsce. Ciekawostką jest zbyt mało znana postać założyciela, fundatora, inicjatora powstania potentata bankowości w naszym kraju, postać Romana Zaleskiego. Ten francuski miliarder, jeden z najbogatszych ludzi we Francji urodził się w Paryżu w 1933 r., ale cała jego rodzina pochodzi z polskiej szlachty. „Jeden z najbardziej tajemniczych i bogatych biznesmanów we Francji” – tak opisuje go francuskie „LesEchos”. Jego idea, Alior Bank, jest przykładową ścieżką sukcesu. Dzisiaj z usług banku korzysta ponad 4 mln klientów, w tym prawie 190 tys. klientów biznesowych. Alior Bank stworzył jedną z największych sieci dystrybucji w Polsce. Według stanu na koniec 2015 r. dysponował ponad 850 placówkami.

Mateusz Branicki
mateusz.branicki@warszawskiwieczor.pl

Dodaj komentarz