Trzaskowski „dupiarz” ma kłopot z wikingiem „archeologiem” z zarzutami o pedofilię

Rafał Trzaskowski stwierdził w audycji u Kuby Wojewódzkiego, że nie był „bawidamkiem”, tylko „dupiarzem”. Czyli chodził na „dupy” (zapewne chodzi o kobiety). Sympatyzujący z nim Robert K. (na zdjęciu) ma zarzuty, że także chodził na d..y, ale 14-letnie…

Robert K., organizator słowiańskiej i wikińskiej wioski na warszawskim Bródnie, miał obcować płciowo z pomagającą mu wolontariuszką

– poinformowały media.

Robert K. pracował w Wiosce Żywej Archeologii, która powstała kilka lat temu przy Domu Kultury Świt na Bródnie w Warszawie. Pomagało mu tam kilkoro wolontariuszy. Jedną z nich była 14-letnia dziewczynka. 51-latkowi zarzucono, że ją zgwałcił. Policję powiadomiła w tej sprawie burmistrz Targówka Małgorzata Kwiatkowska i matka dziewczynki.

Wioska Wikingów i Słowian w Warszawie na Bródnie i Fundacja „Gesta” straciły póki co lidera. Miasto Waszawa korzystało z nich przy wielu imprezach, a dzielnica Bródno przy bardzo wielu.

Radni pytają teraz o zażyłości podejrzanego z Rafałem Trzaskowskim, z którym chętnie się fotografował.

Robert K. trafił obecnie do aresztu.

Radio Zet/Wyborcza.pl/RW

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.