„Czyste Bielany”: Firma BYŚ poszła śladem MPO i przetwarza odpady w odorowej technologii MBP

11 lipca firma Byś, zajmująca się odbiorem i przetwarzaniem odpadów, uzyskała zgodę na rozbudowę, o którą starała się od 2015r. Mieszkańcy Bielan i dzielnic przylegających stanowczo protestują przeciw tej inwestycji. Obawiają się uruchomienia kolejnych linii, zwiększenia ilości dostarczanych i przetwarzanych odpadów, a co za tym idzie wzrostu uciążliwości zlokalizowanej w pobliżu ich domostw inwestycji. O bulwersującej mieszkańców sprawie rozmawiamy z Jolantą Całką przewodniczącą Stowarzyszenia Czyste Bielany, które podejmuje działania na rzecz ekologii i ograniczenia działalności składowisk odpadów, ograniczenia lub wyeliminowania niekorzystnego wpływu kompostowni czy instalacji odpadów na terenie dzielnicy Bielany, a także na rzecz pełnej i należytej rekultywacji terenów zdegradowanych poprzez działalność instalacji przetwarzających i wytwarzających odpady.

Na Bielanach MPO miało swoją kompostownię. Została ona zamknięta. Dlaczego? Czy kompostownie wpływają na środowisko ? W jaki sposób?

Tak, od 2013 do 2018 roku MPO miało czynną kompostownię przetwarzającą odpady w technologii mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów. MBP to technologia najbardziej odorowa  z możliwych. Przez pięć lat byliśmy prawie codziennie poddani wdychaniu obrzydliwych smrodów, które z kompostowni rozchodziły się na całą okolicę. W zależności od wiatru odory opadały na różne tereny w okolicy. Odór był tak okropny, że naszym zdaniem zaczął zagrażać zdrowiu i mógł powodował choroby żołądkowe, wymioty, mdlenia, choroby depresyjne. Udowodniliśmy, że substancje chemiczne uwalnianie do powietrza jak siarkowodór, amoniak, benzen czy dezodoranty przy przetwarzaniu odpadów i uwalnianiu odorów są szkodliwe dla zdrowia, a nawet rakotwórcze. Po 5 latach walki sąd wydał nakaz zamknięcia kompostowni.

I co dalej?

Firma BYŚ poszła śladem MPO i także zaczęła przetwarzać odpady w tej samej technologii MBP lecz w gorszej, tańszej odmianie. Jak MPO utleniało odpady w pryzmach – zakład BYŚ przetwarzał odpady w przykrytych plandeką kontenerach. Z obu zakładów wydobywał się okropny odór. Mieszkańcy okolic walczyli z MPO i z Bysiem. Z MPO się udało, bo to spółka miasta, niestety, z zakładem BYŚ, nie. Po zamknięciu MPO, BYŚ zwiększył swoje przeroby, czego się obawialiśmy, i to on zaczął smrodzić na całą okolicę.

Firma Byś jest zlokalizowana na Bielanach, także w pobliżu zabudowy mieszkaniowej. Jak to możliwe, że dostała właśnie zgodę na rozbudowę?

Tak, to jest bardzo dobre pytanie. Jak to możliwe, że zdrowie ludzi znalazło się na szali z wygodą urzędu miasta by nic nie robić w tym temacie. Dwa lata temu protestowaliśmy przed wydaniem decyzji środowiskowej Bysiowi na przetwarzanie odpadów na Bielanach przez RDOŚ (Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska – dop. Red). Około tysiąc skarg i protestów było wysłanych do urzędu. Niestety, RDOŚ zlekceważył i odrzucił wszystkie argumenty dlaczego nie powinno się rozwijać przemysłu śmieciowego na Bielanach i dlaczego jest to szkodliwe dla człowieka.

Czy przebywanie w śmieciowym fetorze jest szkodliwe dla człowieka? Powoduje jakieś dolegliwości zdrowotne? Czy długo utrzymuje się ten zapach? Pojawia się falowo czy jest wyczuwalny non stop?

Przebywanie w śmieciowym fetorze jest szkodliwe dla człowieka. Związki chemiczne takie jak siarkowodór, amoniak, benzen oraz wiele innych, które są tutaj uwalniane do powietrza i przez nas wdychane, są szkodliwe dla zdrowia, a szczególnie dla płuc. Innymi objawami długotrwałego narażenia na kontakt z tymi substancjami są depresja, zaburzenia nerwowe, agresja, obsesje lękowe. Niemożliwość pozbycia się tego smrodu i konieczność wdychania go wywołuje różne zachowania, nawet jak ten smród pojawia się w różnych porach dnia na krótki okres. Bo jeżeli znika na chwilę, to i tak wiadomo, że wkrótce się pojawi.

Czy oprócz fetoru są jakieś inne negatywne skutki oddziaływania zakładu przetwórstwa śmieci, usytuowanego tak blisko domostw?

Oprócz fetoru mamy hałas i zanieczyszczenia powietrza w postaci pyłów. Zakład Byś posiada dwie kruszarki do betonu i materiały te są przerabiane na otwartym terenie. Mamy zdjęcia na stronie stowarzyszenia jak wygląda powietrze nad tym zakładem i wokół niego. Co jakiś czas znajdujemy grube warstwy pyłu na samochodach, oknach czy liściach roślin w całej okolicy w promieniu paru kilometrów. To wszystko wdychamy do płuc.

Podobno Byś chce tylko ustawić zadaszenie nad istniejącymi już i działającymi stanowiskami, by chronić okolicę przed fetorem. Dlaczego zatem sprzeciwiacie się tej inwestycji? 11 lipca wydana została zgoda na rozbudowę. Czego się obawiacie?

Rzecznik firmy raz mówi, że tylko stawiają wiatę, potem, że budują halę hermetyczną, a w projekcie budowlanym jest jasno wykazane w tytule, że to jest rozbudowa zakładu, a nie remont. To rozbudowa sortowni o następne pasy sortownicze, czyli dążenie właściciela do rozwinięcia biznesu. Dziwiłabym się, gdyby było inaczej. Tym bardziej, że już lata temu rzecznik zakładu stwierdził, że na skupowanych działkach na pewno nie powstanie mieszkaniówka. Obawiamy się, że ta decyzja jest początkiem zniszczenia społeczności lokalnej i całego środowiska naturalnego Bielan. Lokalizacja zakładu przetwarzania śmieci odbije się piętnem na jakości życia na Bielanach a także na społecznej degradacji dzielnicy. Tak, 11 lipca została wydana decyzja, urząd potwierdził, ale jeszcze jej nie widzieliśmy, także nie mogę odnieść się do niej.

Kto dopuścił do tak niefortunnej lokalizacji wielkiej firmy śmieciowej? Kto przyczynił się do wydania wszystkich pozytywnych decyzji do jej dalszego działania? Jak wygląda miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP), dopuszcza takie inwestycje w pobliżu ludzkich siedzib? Czy żadna wydana w tej sprawie decyzja administracyjna nie budzi wątpliwości? Czy sprawa została zaskarżona do sądu?

Kto się dopuścił tych decyzji? Prawdopodobnie Urząd Dzielnicy Bielany w całej rozciągłości. Począwszy od momentu wyrażenia zgody na przeniesienie zakładu z ul. Improwizacji na Wólczyńską w 2005 roku gdzie miała być tylko baza floty samochodowej. Już wtedy w 2005 roku społeczność lokalna z Radiowa i Wólki Węglowej słała protesty do urzędu, aby nie wyrażano na to zgody. Co do MPZP to ten rejon nie ma obecnie uchwalonych planów, ale za czasów ich obowiązywania, co miało miejsce przed 2003 rokiem, teren nie był przeznaczony na odpady, zaś już w 1992 roku miano zamknąć kompostownię MPO.

Największą wątpliwość budzi wydanie warunków zabudowy w 2013 na rozbudowę tego zakładu. Cała procedura była przeprowadzona w okresie świąt Bożego Narodzenia, nikt o tym nie wiedział i jak dla mnie – po cichu dano mu zgodę. Zaskarżyliśmy warunki zabudowy do sądu, ale rok po ich wydaniu i sąd odrzucił pozew.

Jaki stosunek do sprawy mają władze Dzielnicy Bielany? Nie widzą negatywnych aspektów działalności Bysia czy wspierają stanowisko protestujących mieszkańców?

Proszę zapytać władze Dzielnicy Bielany. Nie wiem czym się kieruje władza dzielnicy i tego nie rozumiem. Dla mnie to totalny brak wyobraźni i wielka strata.

Podobno wojewoda mazowiecki wniósł liczne uwagi do projektu?

Podobno, ale też Wojewoda uchylił decyzję odmowną i pozwolił przedsiębiorcy poprawić projekt, co ten też zrobił. Mieszkańcom chodzi o wyprowadzenie zakładu z dzielnicy Bielany, ponieważ po prostu nie powinien on działać w środku stołecznej dzielnicy. To nie jest miejsce na taki zakład.

Podobno Byś skupuje działki wokół swojej posesji. Czemu to ma służyć? Powiększeniu obszaru pod działalność czy zneutralizowaniu wpływu czynników zewnętrznych na decyzje administracyjne?

Tak, przedsiębiorca skupuje tereny wokół i zapewne będzie dalej się rozbudowywał, bo jak nas zapewnił na jednym ze spotkań, mieszkaniówki budować nie będzie. Jego projekt budowlany w tytule ma wymieniony „etap I”. Nikt nie wie ile tych etapów będzie i jak duże. Jak widać na razie, przerabia coraz więcej odpadów.

Jakie widzicie Państwo możliwości rozwiązania tej sprawy? Jakie kroki chcecie dalej podjąć?

Jak tylko otrzymamy kopię decyzji o pozwoleniu na budowę wydaną 11 lipca – będziemy ją skarżyć.

Z Jolantą Całką, przedstawicielem Stowarzyszenia Czyste Bielany rozmawiała red. Agnieszka Winnik („Warszawski Wieczór”)

Fot. 1, 2 (screeny za TVP3), 3 (arch. FB Czyste Bielany)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.